czwartek, 29 marca 2012

Flying Colors - Mike Portnoy, Steve Morse, Neal Morse, Casey McPherson, Dave LaRue

cześć.


 Lepiej niż wczoraj, lecz nadal źle.

     Niedawno odbyła się premiera albumu nowego zespołu - Flying Colors. Otrzymałem płytę pocztą w przeddzień premiery. Zespół w którym jest jeden z najlepszych perkusistów na świecie, Mike Portnoy (Dream Theater, Adrenaline Mob) jest świetny. Po przesłuchaniu płyty stwierdzam, iż jest parę elementów, które mi się nie podobają, niektóre zauważalne dopiero po 10 przesłuchaniu piosenki. Jednak nie będę Wam o tym mówił (zupa z larwami much*). Szczególnie spodobały mi się te dwie piosenki, których warto posłuchać - Kayla oraz Shoulda Coulda Woulda.

     Grupa powstała opierając się na prostym pomyśle: wirtuozi muzyki i wokalista pop połączyli się, aby stworzyć nowomodną muzykę w staroświecki sposób. Orzeźwiający, klasyczny, stary i nowy. Nagrania są nasycone wieloma stylami, dźwięki i odcienie muzyków, którzy połączeni w jeden zespół dali niepowtarzalną mieszankę rocznika rzemiosła i muzyki współczesnej.





*Zupa z larwami much - w XVI wieku król jadł zupę. Bardzo mu smakowała, podziwiał swoich kucharzy za nią. Wtedy któryś ze sług dostrzegł w zupie robaki, które prawdopodobnie były larwami much, powiedział królowi. Król skazał sługę i już nigdy więcej nie jadł tej zupy.

Pierwszy fragment napisany przeze mnie, drugi tłumaczony - mogą być błędy, o których proszę po powiadomienie mnie, oryginał znajdziecie tutaj.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz